| A jednak Marcin potrafi |
|
komiks internetowy | Animowane życzenia wielkanocne. | Kolorowanki Przyjechaliśmy do domu i Marcin powiedział żebym się wygodnie ubrała, bo najpierw idziemy na obiad, a później do kina. Założyłam rybaczki, wygodną bluzkę i mogłam wyruszać. Mój facet naprawdę miło mnie zaskoczył. Nie wiedziałam, co mam powiedzieć. Więc podeszłam i się przytuliłam. Myślę, że już nic nie musiałam dodawać. No, może tylko małego całuska i to wystarczyło. Ja z dnia na dzień byłam coraz bardziej zakochana. A w towarzystwie Marcina czułam się bezpiecznie. Poszliśmy na przepyszny obiad, a później do kina. Do domu wróciliśmy chyba koło 23.00. Poszłam się wykąpać i siedziałam u Marcina w pokoju, zanim on nie wyszedł z łazienki. Chciałam żeby mnie objął. Chciałam poczuć jego dłonie, na moim ciele. Czułam potrzebę bliskości tego człowieka. I nie mogłam ścierpieć, że tak późno się zeszliśmy. Przecież już wtedy, na tych wakacjach. Gdyby nie mój upór. Ehhh….Marcin wyszedł z łazienki i przyszedł do mnie. Po prostu mnie przytulił i pocałował. Kochanie, Ty masz jutro ściąganie gipsu. Całe szczęście, że mi przypomniał. maxus 21 | india calling card | kurs tańca kraków |