| Michałkowe „wujku” |
|
| | Ja już do końca dnia nic nie zrobiłam. W ogóle, jak ja siebie obserwuję, to ja ostatnimi czasy rzadko coś robię. Kiedyś były miliardy telefonów, klientów, kurcze coś się działo. A teraz przychodzę, robię kawkę. Przeglądnę pocztę. To pogadam z tym, to z tamtym. Naprawdę, żadna konkretna robota. Ktoś zapukał do drzwi. No i właśnie, siostra przyszła. To jak ja mam coś robić jak jest ona. Zrobiłam kawkę, usiadłyśmy i gadka szmatka. Oczywiście nie obyło się, bez konkretnej reprymendy, na temat siania paniki. Ale oczywiście jak to siostra, zawsze Kochana. Przyczłapał do mnie Michałek. Wdrapał się na kolana i pyta, kiedy Marcin nareszcie legalnie będzie jego wujkiem. Julka biedna jak to usłyszała, to mało się ciastkiem nie udławiła. Michał, ciocię byś na rzecz wujka udławił. Ale ona biedna nie mogła się ze śmiechu powstrzymać. No konkretnie. Aż się biedna popłakała, co skłoniło się do tego, że my też ryczałyśmy ze śmiechu. Znów zresztą. I weź tu człowieku idź do pracy i chciej uczciwie zarabiać na chleb. Sklep asg asg air-soft-gun rc. | Niezwykłe kwiaty | |