| Udane spotkanie |
|
| | Tak jak obiecałyśmy, tak wróciłyśmy. Babeczka wzięła spory, naprawdę spory kredyt. Także Marcin się ucieszył. A my z Julką miałyśmy do załatwienia jeszcze tą sprawę karnetów. Pochodziłyśmy po wszystkich pracownikach i dowiedziałyśmy się kto co woli. Szczerze powiedziawszy, ludzie się ucieszyli, że coś będzie za tą kasę. Jak trzeba zapłacić samemu, to jakoś nikt nie ma chęci się nigdzie wybrać. A tak to jakoś prędzej. Tak wszyscy uznali praktycznie jednogłośnie. Usiadłam na neta i zamówiłam karnety na taniec oraz na basen. Od razu przelałam pieniążki. Powiedzieli, że karnety będą jutro. No i ekstra. Julia, wszystko zrobiłyśmy na dziś, możemy się zbierać. Obydwie się uśmiechnęłyśmy. Julia powiedziała, że umówiła się dziś z Kubą na basen. Tylko, że ona wstydzi się przebrać w strój. No jak ja to usłyszałam, to aż mnie zamurowało. Julka, czy Ty się gorzej czujesz? Kochana, Ty naprawdę nie masz czego się wstydzić. Masz śliczną figurę. Jak z nami szłaś, to też się wstydziłaś? Pokręciła przecząco głową. szkło kontaktowe | rowery | |