Zachwyt
| |
Zastałam Marcina tak jak chciałam. Dokładnie tak. Był bez koszulki, mniam. Stał akurat odwrócony tyłem do mnie. Więc postanowiłam go odwrócić. Cześć Kochanie, pomogło. Marcin odwrócił się w moją stronę i widelec wypadł mu z ręki. Aż sobie jęknął. Mogę tak iść do pracy, zagadnęłam niewinnie. Podszedł do mnie. Nie odpowiedział nic. Zresztą, nie musiał. Wystarczyło to co zrobił. Objął mnie i czule pocałował. To był taki namiętny pocałunek. Taki jakbyśmy nie mogli się sobą nacieszyć. Przesuwał rękami po moim ciele, a ja przesuwałam po jego. Czułam, ze jest mój. Tylko ja miałam do niego prawo i niech inne laski wybiją sobie go z głowy. Marcin był mój. Kiedy skończyliśmy się całować, odsunął mnie troszkę od siebie. Nie Kochanie, ja się nie zgadzam, żebyś tak poszła do pracy. No masz Ci babo placek, a dlaczegóż to? Myślałam, że Ci się podoba. Ano właśnie Kochanie, faceci nie będą mogli przez Ciebie pracować jak tak pójdziesz. Uśmiechnął się do mnie czule. Piękna jesteś i nareszcie tylko moja.
Tworzenie stron www | Kadry |
 
www.pamietniczki.net Agencja Social Media | Kredyty BEZ BIK - Pożyczki BEZ BIK | hotele zakopane